Niebezpieczne odpady przemysłowe trafiały do nieczynnych żwirowni

10.03.2021

Policjanci z KWP w Poznaniu zatrzymali sześć osób zamieszanych w proceder nielegalnej utylizacji niebezpiecznych odpadów przemysłowych. Odpady zamiast trafiać do zakładu utylizacyjnego były zakopywane w nieczynnych żwirowniach pod Lesznem i Gostyniem.

"Od pewnego czasu pojawiały się informacje, że w jednej z podpoznańskich firm, działającej na rynku utylizacji odpadów przemysłowych, dochodzi do poważnych nieprawidłowości. Odpady zamiast trafiać do wyspecjalizowanych zakładów posiadających zaawansowane technologie neutralizacji, były wywożone do nieczynnych żwirowni w okolicach Leszna i Gostynia. Między innymi w tych miejscach mogły byś zakopywane duże ilości pyłów polakierniczych albo substancji ropopochodnych" - mówi Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.

W poniedziałek policjanci z KWP w Poznaniu zatrzymali w miejscowości Bojanice (pow. leszczyński) osoby zajmujące się zakopywaniem w wyeksploatowanej żwirowni odpadów przemysłowych. Podobne odpady były ukrywane w nieczynnej żwirowni w miejscowości Kunowo w powiecie gostyńskim. W związku z tą sprawą został zatrzymany właściciel żwirowni oraz pięć innych osób, w tym współwłaściciel firmy zajmującej się utylizacją tych odpadów.

"Według wstępnych szacunków pod ziemią mogły został zakopane niebezpieczne odpady przemysłowe, do których przewozu mogło posłużyć co najmniej dziewięćdziesiąt ciężarówek. W jednej z lokalizacji znajduje się także hałda o powierzchni około dwustu metrów kwadratowych, w której mogą znajdować się dziesiątki ton odpadów." - wyjaśnia Borowiak

Niebawem osobom zatrzymanym zostaną ogłoszone zarzuty. Brane jest także pod uwagę skierowanie wniosku do sądu o tymczasowe aresztowanie podejrzanych.

Foto: KWP Poznań

nielegalne odpady policja śmieci utylizacja żwirowisko